Już w ten weekend nowa kolejka Szczyrk-Jaworzyna-Skrzyczne!

Turyści czekali długo, ale w końcu się doczekali. Na 9 września zaplanowano otwarcie gruntownie zmodernizowanej kolejki z centrum Szczyrku na Jaworzynę. Jak doskonale wiedzą miłośnicy narciarstwa, jazdy na rowerze i wędrówek po beskidzkich szlakach, to tzw. dolny odcinek dwuczęściowego wyciągu, którym można szybko i komfortowo wjechać z centrum miasta praktycznie na sam szczyt Skrzycznego.

Aktualnie trwają jeszcze odbiory i inne niezbędne formalności, aby zakończoną budowę dopuścić do użytku. Nową kolejkę linową wyposażono w wygodne, czteroosobowe kanapy. Ogromnym udogodnieniem dla podróżujących nimi turystów będą specjalne osłony, chroniące przed opadami i wiatrem. Znacznemu skróceniu ulegnie czas nieco ponad 1,5-kilometrowego przejazdu ze Szczyrku na Jaworzynę - wcześniej było to ok. 16 minut, po modernizacji już tylko nieco ponad 5 minut. Ogromna poprawa dotyczy również przepustowości wyciągu, która zwiększy się do 2400 osób na godzinę.

Otwarcie nowej kolejki linowej Szczyrk-Jaworzyna to dokończenie przeciągającej się przez lata inwestycji w szczyrkowskim Centralnym Ośrodku Sportu i Przygotowań Olimpijskich. Górny odcinek wyciągu o długości ok. 1,2 kilometra zmodernizowano bowiem już w 2013 roku, jednak prace na trasie Jaworzyna-Skrzyczne pochłonęły 20 milionów złotych - na więcej zabrakło środków. Pozyskanie niezbędnych funduszy zajęło ładnych parę lat, wreszcie jesienią 2016 rozpoczęły się pierwsze prace budowlane.

Tym samym na całej trasie kolejki Szczyrk-Jaworzyna-Skrzyczne zamiast wysłużonych, pamiętających jeszcze lata ‘50 poprzedniego stulecia krzesełek będą kursować nowe, komfortowe kanapy. Identyczne na obu fragmentach, wyprodukowane przez włoską firmę Leitner. Drugi etap modernizacji kosztował - według informacji Polskiej Agencji Prasowej - ok. 27 milionów złotych netto.

Jak zaznacza dyrektor COS-u w Szczyrku Grzegorz Kotowicz, przebudowa kolejki linowej znacząco przybliża miejscową stację narciarską do “najwyższych standardów”. Kotowicz podziękował również Ministerstwu Sportu i Turystyki, bez którego wsparcia - nie tylko finansowego - zrealizowanie tej inwestycji nie byłoby możliwe.

Ciekawe czy te zmiany wystarczą, aby trasy narciarskie szczyrkowskiego COS-u mogły realnie konkurować o turystę z pobliską Beskid Sport Areną… o zmieniającym się na gigantyczną skalę pod słowackim kierownictwem Szczyrkowskim Ośrodku Narciarskim, który ma być ukończony w 2019 roku, już nie wspominając.

Komentarze (1)

Anonim 4.09.2017 13:50

Gdybym miał obstawiać, to postawiłbym na rychły upadek ośrodka narciarskiego COS OPO w Szczyrku, tak gdzieś w okolicach 2025 roku. Tak to jakoś w naszym kraju bywa, że prywatny inwestor dba o swoją własność, a urzędasy na państwowych posadkach wszystko mają gdzieś. W porównaniu z tym, co szykuje Szczyrkowski, to modernizacja kolejki na Skrzyczne wygląda jak pudrowanie trupa. Nawet BSA na papierze prezentuje się zdecydowanie lepiej niż COS Szczyrk.

Dodaj komentarz

Odpowiadasz na komentarz Anonim z 4.09.2017 13:50 Anuluj
Nasi partnerzy