Brak obiektów spełniających kryteria.

Zapewne każdy rodzic z odpowiednio długim stażem nie raz, nie dwa znalazł się w takiej sytuacji, kiedy niczego nie pragnął tak mocno, jak odpocząć od swoich włas...
"Bursztynek, bursztynek..." piękne są bursztyny, Gdańsk to jedno z najpiękniejszych miast w Polsce, bardzo lubie jego klimat i uważam, że należy mu sie miano Światowej stolicy bursztynu :)
Tak się zastanawiam, co właściwie jest gorsze: dokazująca hałastra nieznających umiaru dzieciaków, czy może jednak Klub Oszalałych Rodziców, gotowych wyskoczyć z pięściami choćby za samo krzywe spojrzenie na ich cudowne Dżesiki i Brajanki. A spróbujesz takiemu gówniarzowi zwrócić uwagę, to KOR będzie cię prześladował do końca turnusu. A potem jeszcze dokładał w mediach społecznościowych, jak uda im się zdobyć namiary. I dlatego jestem jak najbardziej za hotelami, do których "dzieciom wstęp wzbroniony!" - ktoś zna jakieś konkretne przykłady?
Na Mierzei Wiślanej pewnie by się chętnie pokłócili, w końcu to w Jantarze organizowane są Finały Mistrzostw Świata w Poławianiu Bursztynu. Gdańszczanom wypada jednak oddać co gdańskie i bursztynowe - tamtejsi rzemieślnicy potrafią wyczarować ze skamieniałej żywicy prawdziwe cuda (jak choćby podarunki dla Kate i Williama). Szkoda tylko, że są to tak obrzydliwie drogie rzeczy :(
Każdy spędza czas jak lubi, większość par lubi w ten sposób więc w ten sposób są takie wyjazdy reklamowane :) Ja z mężem czasem wyrywamy na weekend bez dzieci i marzymy tylko o relaksie w basenie bądź SPA. Latem dodatkowo plażowanie nad morzem... To jest to! Chyba zacznę planować :D
Dlaczego te wszystkie polecane tutaj wyjazdy we dwoje muszą być tak obrzydliwie wręcz filmowe, romantyczne dokładnie w ten sam sposób, co sztampowe komedie dla zakochanych w kinach?!? Jakaś oryginalniejsza inicjatywa też by się od czasu do czasu przydała, nawet już w trakcie tego weekendu nad morzem. Na przykład zamiast typowego spaceru, pobiegać sobie w duecie na biegówkach. Nie wiem, czy to jakoś specjalnie przygotowywane narty, ale widziałem ludzi właśnie w ten sposób spędzających czas na plaży. Takie pozytywne, ożywcze wariactwo.
